Obserwatorium

Obserwatorium astronomiczne w Rzepienniku Biskupim

W niedzielę, 9 września 2012 r., odbyło się symboliczne dokręcenie śruby radioteleskopu w powstającym w Rzepienniku Biskupim obserwatorium, które ma szansę stać się jedną z największych atrakcji turystycznych regionu

Największe prywatne obserwatorium w Polsce i drugie w Europie jest wciąż w budowie, ale nie przeszkadza to w organizowaniu w nim wydarzeń o tematyce astronomicznej.

Zachęcamy do przeczytania wywiadu jakiego udzielił nam dr Bogdan Wszołek – właściciel obserwatorium.

Każdy szczegół jest dopracowany z kosmiczną precyzją.

Dla wykładowcy uniwersyteckiego wakacje, to najczęściej czas odpoczynku z dala od prowadzonych w ciągu roku zajęć. Jednak nie dla wszystkich. Dr Bogdan Wszołek – astronom pochodzący z Rzepiennika Biskupiego, wykładający w ciągu roku akademickiego w Krakowie i Częstochowie, twórca najnowocześniejszego w Polsce planetarium, wydawca artykułów i publikacji o tematyce astronomicznej, prezes Stowarzyszenia „Astronomia Nova”, swój wolny, wakacyjny czas, poświęca realizując kolejne etapy budowy największego w Polsce, a drugiego w Europie prywatnego obserwatorium astronomicznego. Koniec wakacji, to również czas podsumowania pracy przy obserwatorium, dlatego warto dowiedzieć się, co dobrego zostało przez wakacje wykonane i kiedy będzie można dokręcić śrubę przy powstającym radioteleskopie RT9. Z właścicielem obserwatorium – Bogdanem Wszołkiem, rozmawia Piotr Firlej.

– Prace przy obserwatorium powoli dobiegają końca. W 2011 i 2012 roku, sporo działań udało się zrealizować.
B.W.: – Dużo pracy zostało wykonane w budynku głównym. Przede wszystkim jednak przybyła perła tego obserwatorium – antena RT9, amerykański radioteleskop wyprodukowany przez firmę Scientific Atlanta. Każda śrubka, każdy jej szczegół dopracowany jest z kosmiczną precyzją, z taką precyzją jak buduje się statki kosmiczne. Będą tutaj przyjeżdżać ludzie, aby ją podziwiać w scenerii Pogórza. Rzepiennik Biskupi będzie miał sławę na cały świat, z tytułu tej anteny. Jeżeli z innych powodów by nie miał, to z powodu tej anteny na pewno.

– Już teraz wiemy, że nie uda się sprowadzić do Rzepiennika Biskupiego teleskopu watykańskiego, jak to było wcześniej planowane. Jak należałoby porównywać wartość dla nauki teleskopu watykańskiego, ze sprowadzonym radioteleskopem?
B.W.: – W świetle sprowadzonego do Rzepiennika radioteleskopu, to teleskop watykański zmalał bardzo. Próby sprowadzenia teleskopu optycznego o średnicy 1 m, odpłynęły z chwilą, kiedy zaangażowałem się w akcję ratowania radioteleskopów.

– Co takiego ujmującego jest w tym radioteleskopie, że warto było go tutaj sprowadzić?
B.W.: – To jest antena, która w Polsce jest najnowsza, najmłodsza. Wyprodukowana została w 1999 roku w Stanach Zjednoczonych, a w Centrum Usług Satelitarnych w Psarach postawiona została w 2001 r. i tam pełniła swoją funkcję dopóki całe centrum nie zostało zlikwidowane. Teraz radioteleskop będzie ozdobą Podkarpacia, całego województwa małopolskiego, to będzie po Toruniu antena nr 1. Już swoim wyglądem, zrobi wrażenie na każdym, kto tutaj przyjedzie. Stwarza ona możliwość wielorakiego wykorzystania, zarówno w sferze cywilnej, jak i wojskowej telekomunikacji.

– Jak działa taka antena?
B.W.: – Możemy sobie wyobrazić, że ktoś wysłał na orbitę okołoziemską satelitę, czyli teleskop kosmiczny: zwykły, optyczny czy w podczerwieni, promieniach gamma, promieniach X. Jeżeli chcemy się dowiedzieć tu na ziemi, co zaobserwował, to nie musimy tam lecieć, to wszystko jest zbierane przez radioteleskopy. Jedna skrzynka z elektroniką i robi się nowy temat, nowa skrzynka kolejny temat. Równolegle może być prowadzonych wiele tematów, łącznie z wykrywaniem obcych cywilizacji. Można się włączyć w ogólnoświatowy program SETI, gdzie nasłuchuje się czy nie przychodzą jakieś sygnały w zakresie radiowym od obcych cywilizacji. Jako, że teleskop staje w obserwatorium astronomicznym, wiodące jego wykorzystanie to obserwacja ciał niebieskich. Będzie nas interesować, jak w zakresie radiowym promieniuje Słońce, Księżyc, planety, naszej Galaktyki, oraz inne źródła. Czy promieniowanie jest zmienne, czy nie. Zaletą instrumentu, jest również to, że obserwacje można prowadzić i dniem i nocą, niezależnie od warunków pogodowych, z wyłączeniem okresu burzy i silnego wiatru. Generalnie jest to teleskop dużo szerszego zastosowania, niż teleskopy optyczne, które mają duże wymagania pogodowe i świetlne. Jeżeli chodzi o radioteleskop, łatwiej znaleźć programy obserwacyjne, we współpracy krajowej i międzynarodowej. Planuję w oparciu o ten teleskop i inne uratowane z Psar, zbudować w Polsce interferometr. Gdyby ten teleskop już nie pracował jako pojedyncza antena, ale w zespole kilku radioteleskopów w dużych odległościach jeden od drugiego, wówczas moglibyśmy uzyskiwać obrazy radiowe nieba z bardzo dobrą rozdzielczością. To jest piękna rzecz, bardzo dydaktyczna. Studenci mieliby piękny poligon doświadczalny. Nie ma w Polsce interferometru w ogóle, w związku z czym to wszystko działo by się pod okiem najlepszych fachowców w dziedzinie radioastronomii w Polsce.

– Jak będzie wyglądała organizacja pracy w obserwatorium?
B.W.: – Obserwatorium jest nadal w budowie. Wersja docelowa przewiduje całodobową, całoroczną obsługę klienta, niezależnie od tego, jaki ten klient się pojawi. Czy to będzie wieczór, czy to będzie w dzień, czy to będzie grupa czy dorosła osoba, czy to będą dzieci. Dla każdego w obserwatorium będzie jakaś atrakcja, będzie coś, co mu zapadnie w pamięć. Będzie coś, co go ucieszy, będzie coś co mu zwróci uwagę na sprawy nieba, pogłębi refleksję na temat przyrody.

– A czy społeczeństwo będzie zainteresowanie taką wiedzą, zwłaszcza w dzisiejszych czasach?
B.W.: – Ludzkość podąża w tamtą stronę, nie tylko myślami. Wysyłane są na Marsa coraz to nowsze generacje łazików, człowiek, który będzie chodził po Marsie już żyje, już się urodził, to jest kwestia najbliższych lat. Wróci się człowiek na Księżyc. Coraz to nowsze kraje włączają się w podbój kosmosu, takie kraje których nikt nie powstrzyma, m.in. Chiny idą bardzo mocno do przodu. Inwestycja w podbój kosmosu, to jest najlepsza inwestycja. Bo te inwestycje pociągają za sobą całe mnóstwo innych, tam rodzą się najwspanialsze wynalazki, te wynalazki potem wracają do społeczeństwa w postaci na przykład internetu, telefonów komórkowych. To są wszystko wytwory działań skierowanych na kosmos. Są ludzie, którzy nienawidzą postępu i boją się go, ale są ludzie otwarci na postęp. Dla tych ludzi, refleksja na temat kosmosu jest wielkim dobrodziejstwem. A kto by ten obszar zaniedbał, to zostanie w tyle za tymi postępowymi.

– Dopóki obserwatorium nie jest ukończone, pozostaje organizowanie okolicznościowych spotkań?
B.W.: – W stopniu niemasowym, kiedy jest jakaś akcja, raz przykładowo w wakacje, nawet kilka razy, jeżeli by to wcześniej uzgodnić, to jaknajbardziej można to zrealizować zwłaszcza w okresie letnim, kiedy przebywam tutaj, kiedy łatwiej jest zaprosić kolegów astronomów, zabezpieczyć ekstra atrakcje. Można planetarium ustawić na czas wakacji, nawet codziennie go udostępniać lub raz w tygodniu.

– Można również zostać wolontariuszem i pomóc przy budowie?
B.W.: – Każda pomoc przy budowie obserwatorium, to jest przyspieszenie momentu otwarcia i oddania go do użytku dla wszystkich, którzy są zainteresowani. Jest to dobro, które powstaje z prywatnych środków, ale jest obliczone na szerokiego odbiorcę i to bez ograniczeń wiekowych, bez ograniczeń co do wykształcenia. Będą mieć co robić astronomowie, wysokiej klasy specjaliści i usatysfakcjonowany będzie przedszkolak, który przyjdzie z dziadkiem, czy przyjdzie z grupą rówieśników, i on też tam znajdzie wspaniałe rzeczy dla siebie.

– Duże znaczenie w promocji astronomii może odgrywać edukacja szkolna.
B.W.: – Zdecydowanie tak. Oddziaływanie na młodego odbiorcę, to jest oddziaływanie najwyższej kategorii. Ten człowiek już zawczasu dowie się o niektórych sprawach, które będą ważyć u niego przez całe życie. Dzięki temu będzie sympatycznie myślał o sprawach związanych z niebem. Więcej skorzysta taki człowiek za swojego życia, jeżeli już w dzieciństwie będzie wiedział, że warto się tym niebem interesować i będzie wiedział jak czerpać wiedzę o tym niebie. Wiedza jest przeogromna, i źródła są dostępne, ale wielu ludzi nie wie, jak po nie sięgnąć, jak z nich korzystać. To obserwatorium taką rolę spełni. Otworzy drzwi na Wszechświat dla wszystkich zainteresowanych.

– A jeżeli ktoś chce wiedzieć, co dzieje się w obserwatorium, gdzie ma szukać informacji, czy można gdzieś zadzwonić?
B.W.: – Informacja ogólnikowa o obserwatorium jest w zakładce patronaty na stronie Stowarzysznia Astronomia Nova www.astronomianova.org. Dla wielu może to być informacja satysfakcjonująca. Co jakiś czas, ta notka o obserwatorium, będzie uzupełniana o nowe treści. Powstanie na pewno w odpowiednim czasie strona internetowa obserwatorium.

– Pozostaje nam na koniec zaprosić wszystkich chętnych do akcji „dokręcania śruby” radioteleskopu, która odbędzie się 9 września, od godziny 17:00.
B.W.: – Księżyc będzie późno wschodził. Jeżeli będzie bezchmurnie, to zobaczymy jak ciemne jest niebo w miejscu, gdzie budowane jest obserwatorium. Nie ma wielu w Polsce obserwatoriów, które mogłyby się poszczyć tak ciemnym niebem.

– Czy akcja ta, jest historyczną chwilą dla obserwatorium?
B.W: – Jest to wyjątkowa chwila, to moment szczególny również dla mnie, głównie w związku z zainstalowaniem radioteleskopu.

– Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę kolejnych ważnych momentów dla tego miejsca.
B.W.: – Zachęcam wszystkich do sympatyzowania astronomii, astronautyce i rzepiennickiemu obserwatorium.

Źródło: http://www.pogorza.pl/bogdan-wszolek-o-radioteleskopie-rzepiennickim-rt9.htm#artykul









[mapsmarker marker=”31″]